Chopak z charakterem. Od biedy mgbym go zamieni. Ale tylko od biedy. Rani takiego, zapi - sypnie i co? A on da si pokraja. S jeszcze tacy. Jak ju co wybrali to do koca. Troch moe grymasi, filozofuje, troch moe si boi? Kto si przed tym nie boi? W dodatku lubi go jak brata. 